Szukaj
  • La Loba

Czy Piękno leży w oku patrzącego?

...o sztuce w domu, porozmawiałam z Ewą Kawałko, marszandem w Galerii Kolekcjoner i projektantką wnętrz.


Poza murami galerii i muzeów sztuka przenika nasze życie - w miejscu pracy, w restauracjach i sklepach, teatrach i arenach sportowych, nawet na ulicach naszych miast i miasteczek. Ale sztuka, którą zabieramy do naszych domów, angażuje nas bardziej. Jednak droga między domem sztuki a naszym domem jest często długa i kręta. Jak to jest z tą sztuką? Myślę, że często boimy się o niej rozmawiać, odcinając sobie drogę do jej poznania. Program nauczania był (i jest) zaprojektowany w taki sposób, by po odebraniu edukacji być idealnym pracownikiem w fabryce. Przemysł w Polsce zanikł 10 lat temu, zniknęły też granice, dając nam szerszą możliwość doświadczania, poznawania, społecznego dojrzewania. Pojawiło się też miejsce na sztukę dla szerokiego grona odbiorców, niech pojawi się i również odwaga do zadawania pytań.



W poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie „Czy sztuki trzeba się nauczyć, by z niej czerpać?”, które sformułowałam na podstawie często słyszanych komentarzy: „jestem za głupi na sztukę”. Natrafiłam na przyjemny w odbiorze materiał, który może zmienić ów niekorzystne przekonanie. Wystąpienie Denisa Duttona- nieżyjącego profesora filozofii i redaktora Arts & Letters Daily, który w swojej książce The Art Instinct zasugerował, iż ludzie są twardo nastawieni na poszukiwanie piękna. Profesor przedstawia w wystąpieniu opinię, iż sztuka, muzyka i inne piękne rzeczy, są zasadniczą częścią ludzkiej natury o głębokich ewolucyjnych korzeniach: -osobiście nie mam wątpliwości, że doświadczenie piękna, z jego emocjonalną intensywnością i przyjemnością, należy do naszej rozwiniętej ludzkiej psychologii. Doświadczenie piękna jest jednym z elementów całej serii darwinowskich adaptacji- przedstawia profesor.


Powszechnie przyjmuje się, że najwcześniejsze dzieła sztuki ludzkiej to niezwykłe malowidła jaskiniowe, które wszyscy znamy z Lascaux i Chauvet. Jaskinie Chauvet mają około 32 000 lat. Ale umiejętności artystyczne i dekoracyjne są w rzeczywistości znacznie starsze. Znalezione naszyjniki z muszli, a także farby do ciała w kolorze ochry, datowane są na około 100 000 lat temu. Pierwsze znane przedmioty dzięki swojej symetrii, atrakcyjnych materiałach, a przede wszystkim starannym wykonaniu ukazują się naszym oczom jako piękne, nawet dzisiaj. Przykłady rzeczy, które można opisać mianem pięknych, powstały w czasach kiedy ludzie nie znali mowy! Nie ma wiec mowy o przyjęciu odpowiedniej edukacji poprzez mowę czy pismo. Wiele się zmieniło, ale nadal jedna podstawowa cecha osobowości przodków utrzymuje się w naszych pragnieniach estetycznych: piękno, które odnajdujemy w profesjonalnym wykonaniu. Od Lascaux przez Luwr do Carnegie Hall ludzie mają nieodłączne upodobanie do wirtuozowskich pokazów w sztuce. Piękno znajdujemy w czymś dobrze wykonanym.

Czy piękno jest w oku patrzącego? Nie. Jest głęboko w naszych umysłach. Jest to dar przekazywany przez inteligentne umiejętności i bogate życie emocjonalne naszych najstarszych przodków. Nasza potężna reakcja na obrazy, na wyrażanie emocji w sztuce, na piękno muzyki, na nocne niebo, będzie z nami i naszymi potomkami tak długo, jak istnieje rasa ludzka”. Tymi słowami zakończy swoje wystąpienie na TED, Denis Dutton.




Celem tego wpisu jest zachęcenie czytelnika do eksperymentów ze sztuką, poświęceniu nieco uwagi na budowaniu i odczuwaniu relacji ze sztuką. Dlatego poprosiłam ekspertkę Ewę Kawałko- Marszand w Galerii Kolekcjoner i Projektantkę wnętrz - o pomoc w wyjaśnieniu tej wyjątkowej relacji oraz jak należy właściwie się z nią obchodzić. Dlaczego warto posiadać obrazy w swoich domach?

Ponieważ wiadomo, że sztuka to coś wspaniałego. Posiadanie obrazu to pewien luksus. Trzeba czuć taką potrzebę. Sztuka podnosi rangę wnętrza, dopełnia jego wyglądu. Ale nie o to głównie chodzi. Sztuka jest po to, żeby nas rozwijać, ubogacać i dawać przyjemność. Żeby przenosić nasze myśli w obszary, w których rzadko bywamy w codziennej gonitwie. W obrazie powinniśmy „podróżować myślami”. Sztuka we wnętrzu nobilituje nas i także dużo o nas mówi. Czasem sztuka jest lokatą kapitału, choć nie jest tak zawsze. Idealnie kiedy obraz łączy te wszystkie funkcje.


Czy ma Pani jakieś rady dla osób chcących wzbogacić swoje wnętrza obrazami?

Jak dobierać obrazy do wnętrz mieszkalnych?

Ciekawe, że to pytanie właściwie odpowiada też na to poprzednie- wzbogacić wnętrze obrazami- ale które wnętrze? Mieszkania czy nasze własne? I to, i to. Bo sztuka sprawdza się wszędzie. Sztuka powinna zaspokajać wymagania, jakie wobec niej mamy. A każdy ma inne. Aby móc dokonać wyboru, musimy trochę zagłębić się w temat. Pooglądać wiele obrazów, nawet w internecie na początek i spróbować poczuć, jakiego typu malarstwo oddziałuje na naszą wrażliwość. Kiedy chwyta nas za serce, kiedy wzrusza, a kiedy porusza w nas inne obszary naszej wrażliwości. I w tym momencie nie patrzymy na sztukę pod kątem materialnym. To zagadnienie zostawmy na później. To jak z muzyką której słuchamy- z jedną czujemy się komfortowo, inna sprawia, że nasze ciało chce tańczyć, jeszcze inna wywołuje w nas nostalgię lub uruchamia łzy. W każdym okresie naszego życia będą to inne emocje. Czego innego będziemy potrzebować. Oczywiście, że płaski obraz na monitorze komputera nie odda całej gamy wrażeń, które daje prawdziwe płótno, ale tak przygotowani możemy już wybrać się na zakupy do galerii. Pamiętajmy, że pracują w niej ludzie, którzy znają swój fach a więc możemy liczyć na to, że zostaniemy zaopiekowani. Nie bójmy się tego kontaktu. My, na co dzień żyjący w otoczeniu sztuki, zawsze jesteśmy ciekawi jak klienci reagują na obrazy, które wiszą u nas na ścianach. Lubimy tę wymianę odczuć. Pierwsza wizyta nie musi wcale zaowocować zakupem. Potraktujmy ją jako zbliżenie się do tego świata. Oglądajmy, bądźmy otwarci na doznania i starajmy się tylko czuć. Każde kolejne odwiedziny będą już łatwiejsze i przyjemniejsze..

Kiedyś w końcu przychodzi czas na wybór dzieła. Na pewno budżet jakim dysponujemy będzie pewnym wyznacznikiem. Krąży opinia, że na sztukę trzeba wydać sporo pieniędzy. Nie koniecznie. Dobry obraz można kupić już za 2-3 tys zł. Załóżmy na początek, że obraz ma być dla nas przyjemnością i pewną przygodą. Wybierzmy obraz, który najsilniej na nas oddziałuje. Nie patrzmy na to czy pasuje nam do wnętrza mieszkania. Niech pasuje do nas. Resztę da się zaaranżować. A może by tak odwrócić sytuację i rozpocząć prace nad projektem wnętrza czerpiąc właśnie z tego obrazu? To jest ciekawy zabieg. Oczywiście, że docelowo pewnie wszystko pięknie się zgra i będzie wyglądać, że dopasowaliśmy obraz do mieszkania, ale historia będzie kompletnie inna. Najczęściej potrzebujemy obraz na jedną ścianę do salonu. Nie zapominajmy o innych pomieszczeniach. Korytarz czy przedpokój też będą dobre na eksponowanie sztuki. Tu już możemy zdjąć z siebie ten stres dotyczący wyboru. W końcu pierwszy raz już za nami a teraz ciąg dalszy. Jeśli wybraliśmy obraz olejny, to może czas na kolejny? Albo może tym razem niech będzie to grafika lub akwarela. Tu ceny są dużo niższe, ale warto pamiętać o tym, że właściwa oprawa papierowego dzieła nie jest ani tania, ani łatwa. Różnorodność sztuki też jest ciekawa. Można tworzyć kolekcję kierując się np. jakąś tematyką. Wtedy mamy spójność dzieł. Ponieważ często w tej chwili projektowane wnętrza mają dużą ilość przeszkleń, powoduje to że brakuje nam miejsca na ścianach, bo przecież też potrzebujemy ustawić meble aby była zachowana właściwa funkcja mieszkania. Idealnym rozwiązaniem może okazać się rzeźba, którą ustawimy na postumencie właśnie na tle wielkiego okna. Będzie świetnie oświetlona i dostępna z każdej strony. Bardzo polecam taki zabieg.


Na co zwrócić uwagę by sztuka była dobrą inwestycją?

Aby dzieło było dobrą inwestycją, trudno dokonać samodzielnego wyboru. Tu powinniśmy poradzić się fachowców, którzy śledzą rynek sztuki i są zorientowani, którzy artyści są w danej chwili cenieni i w których dzieła warto zainwestować. Warto pamiętać, że inwestycja w sztukę wiąże się zawsze z ryzykiem, zatem, aby się czuć komfortowo, nie szarżujmy na początek. Najważniejsza jest edukacja i poznawanie tej dziedziny. Zaprzyjaźnijmy się z galerią. Rozmawiajmy. Pytajmy. Bierzmy udział w wernisażach i spotkaniach z artystami. Bywajmy też w muzeach i odwiedzajmy targi. Im więcej oglądamy, tym bardziej się rozwijamy i wyrabia nam się gust. Podaż sztuki na rynku jest ogromna i na pewno na początku będziemy bardzo zagubieni, chcąc podjąć decyzję. Ale z czasem będzie tylko lepiej. Zaczynając zakupy na rynku sztuki, polecam zaufać zaprzyjaźnionemu doradcy. Jeśli jesteś gotowy zacząć swoją przygodę ze sztuką, serdecznie zapraszam do Galerii Kolekcjoner.


----------------------------------------------------------------------------------

Dziękuje Ewie Kawałko za ekspercki wkład w tym wpisie. Ze swojej strony polecam również poznawanie sztuki poprzez możliwości, jakie daje nam internet. Jest wiele cyfrowych spacerów po muzeach oraz galeriach artystycznych: https://www.legalnakultura.pl/pl/legalne-zrodla/muzea-galerie-archiwa.

Polecam również bardzo ciekawy kanał na YouTube "Architecture is a good idea" gdzie jest dużo materiałów o sztuce i architekturze.


Materiały mające wpływ na efekt końcowy wpisu:

Projektowanie a kryzys, kryzys a projektowanie - Zuzanna Skalska i Agata Bisping

A Darwinian theory of beauty | Denis Dutton House beautiful art: decorating with art at home by Gura Judith

Czarny kwadrat na białym tle | Architecture is a good idea/off topic




©2018 by francesca tepper. Proudly created with Wix.com